Posts in Category: Bogatynia

Bogatynia 1945–2000

Reichenau Sa.–Bogatynia przed 1945 r.

Bogatynia, ul. Nadrzeczna

Bogatynia–Reichenau Sa.

Zdjęcia współczesne,

Rok 2014.

DSC01121DSC01130DSC01156DSC01159DSC01166DSC01169

Reichenau Sa.–Bogatynia 2014

Bractwo Ziemi Bogatyńskiej. Chrastavska wystawa historyczna

Poniżej kolejny wpis Wojciecha Kulawskiego.

21 października. Od godziny 1500 jesteśmy gośćmi Chrastawskich Miłośników Historii. Zostaliśmy zaproszeni na zwiedzanie wystawy i spotkanie z naszymi przyjaciółmi. Pomieszczenia muzealne już znamy. Oglądaliśmy już je nie raz. Szczególnie utkwiła nam w pamięci wystawa dwóch członków „Společnosti přátel historie města Chrastava” pana Františka Vydry, seniora i dobrego ducha stowarzyszenia, który okazał się utalentowanym snycerzem i jego syna Ivana Vydry. poświęcona życiu Indian północnoamerykańskich. Wystawa niby odległa od naszych europejskich zapachów, ale dzięki niej dowiedzieliśmy się jak były wyrabiane prawdziwe indiańskie mokasyny, Zobaczyliśmy codzienne plemienne ubrania, ale zetknęliśmy się także ze strojami odświętnymi. To wtedy pierwszy raz widziałem za szkłem kolejne fazy produkcji indiańskiej fajki pokoju, z pełnym wystrojem. No tak, ale to było dawno.

P1150174

                  Dzisiejsza wystawa to historia miasta i okolic. Jest przedwojenny plan miasta i jego rozbudowy. Świadectwa szkolne, a wśród nich i te pisane po niemiecku gdyż przed wojną w Chrastavie mieszkała liczna grupa Niemców. Jest kopia książeczki pracy dla cudzoziemców z czasów III Rzeszy. Takie same dokumenty otrzymywali Polacy w czasie okupacji. Taka sama książeczka była i w naszych zbiorach, ale niestety „gdzieś się zawieruszyła”. Szkoda, że nie potrafiliśmy tego upilnować. Wracając zaś do wystawy chrastawskiej. W gablotach są także bardzo stare miejskie pieczęcie, oraz duża ilość periodyków z okresu przedwojennego. Trzy pomieszczenia muzealne są wypełnione po sufit pamięcią. Odsłonięte spod tynku fragmenty ścian i powały pokazują jak budowano przed wiekami. Są także trzy cegły. Najzwyklejsze cegły z resztkami zaprawy. Ale każda z nich ma wytłoczony napis cegielni w której dawno temu powstała. Jaki stąd wniosek? Zabytkiem może być także cegła pod warunkiem, że ktoś ją znajdzie i zauważy jej wyjątkowość.

CAŁY ARTYKUŁ

Reichenau Sa.–Bogatynia. Stary basen.

Reichenau Sa.–Bogatynia.

Wieści z Bractwa Ziemi Bogatyńskiej

Ostatnio przegapiłem kilka wpisów na bzb.org.pl Wojtka Kulawskiego więc wstawiam dzisiaj.

Międzynarodowy odpust w Kopaczowie – 2014

Już po raz trzynasty w sobotę 4 października 2014 odbył się doroczny, Europejski Odpust Kopaczów – Oldrichow.

Mając nadzieję, że stronę Bractwa odwiedzają również mieszkańcy innych okolic zacznę od przybliżenia nie tyle samej uroczystości co miejscowości. Jednej z niewielu które zostały podzielone na dwie części państwową granicą.

KLIKNIJ ABY PRZECZYTAĆ CAŁY WPIS

Zgorzelec zdobyty!!

Miejski Dom Kultury w Zgorzelcu. Galeria „Nadole” 10 października 2014 godzina 1700 . Otwarcie wystawy dzieł Mariana Lorka. Trzeba przyznać, że autor jest jak dobre, markowe wino. Im starszy tym lepszy. To co nasz Marian tworzy ze słomy staje się obrazem nie tylko frapującym ze względu na tematykę. Jego dzieła wciągają. To co z daleka jest miłym dla oka widoczkiem przy bliższym poznaniu ukazuje finezję obrazu stworzonego z prozaicznej, zdawałoby się, słomy.

Jeździec pędzący na koniu. Napinany łuk, dłonie go trzymające. I ten koń wyciągnięty w galopie. Chwila oddana z wielkim artyzmem, ale i z troską o szczegóły. A przecież takich obrazów przed którymi trzeba się choć na chwilę zatrzymać jest na wystawie mnóstwo. Ich jakość została potwierdzona przez zwiedzających. Już w pierwszej godzinie wernisażu kilka obrazów zostało wybranych przez zwiedzających, którzy te dzieła opatrzyli kartonikami z napisem „zarezerwowano”. To jest właśnie najlepszym dowodem na jakość tworzonych przez Mariana dzieł. Żadne słowa nie oddadzą wrażeń jakich doznaje się przy ich oglądaniu. To po prostu trzeba zobaczyć.

KLIKNIJ ABY PRZECZYTAĆ CAŁY WPIS

Książka Dietmara Brendlera

001

Oto recenzja napisana przez pana Rolfa Hilla, dziennikarza z Zittauer Zeitung

„ Tam, gdzie w Niemczech słońce wschodzi najwcześniej“ Dr Dietmar Brendler

Ta książka jest dla 81-letniego Dietmara Brendlera swego rodzaju testamentem, poprzez który on sam i inni świadkowie czasów minionych i dzisiejszych patrzą zarówno w przeszłość – być może z tęsknotą, ale bez nienawiści – jak i w przyszłość. Zapytany o motywacje, nie zastanawia się długo: „Zachować pamięć i jednocześnie wyciągać z historii wnioski, a mianowicie z konkretnych wydarzeń dziejących się w sercu Trójkąta Trzech Państw“. Tam znajdziemy punkt wyjścia nie tylko dla tej ksiązki: Po obu stronach praktycznie już symbolicznej granicy leżą, dawniej saksoński Oberullersdorf, dziś Kopaczów (Polska) i czeski Ullersdorf, dziś Oldřichov na Hranicích, miejsce urodzenia mieszkającego obecnie w Lipsku autora.

PRZECZYTJ CAŁY WPIS

Reichenau Sa.–Bogatynia przed 1945r.

%d bloggers like this: